Kupiec zwlekał z ogłoszeniem swoich notatek z pobytu w Chinach wystarczająco długo od powrotu do Wenecji, by niebezpodstawnie przypuszczać, że samemu podróżnikowi mogło nie wystarczyć szeroko rozumianych kompetencji piśmienniczych na zapisanie się w historii. W tekście jednak niewyrażalność idei zastąpiona została przez absolutny punkt widzenia narratora, spoglądającego z wysokości i kategoryzującego doświadczenie przemierzonej drogi podług wartościowania nałożonego na namacalną granicę. Przeraźliwy krzyk, jakim mieszkaniec stepowy, chciwy nowości, wszędzie nas witał, tu został zamieniony na milczącą flegmę, z niejakąś dumą [30]. Zbliżenia i konfrontacje kultur, red.

Jednakże nawet jeśli sprostować rozchwianie semantyczne Sławińskiego i uznać, że relacja z niefikcyjnej podróży na poziomie samej ontologii tekstu różni się od powieści opisującej zmyślone wojaże, dwie problematyczne kategorie, autentyczność i literackość, wciąż nie pozwalają objąć tej dziedziny piśmiennictwa prostym komentarzem definicyjnym. Realność doświadczenia, pozornie poprzedzającego zanurzenie w piśmie, pozostaje dalece dyskusyjna, skoro nie tylko poeci, lecz również podróżnicy kłamią [2]co znakomicie i wprawnie demaskował Diderot: W jaki sposób człowiek, mający z natury pociąg Najwyzsze opcje cudowności, miałby widzieć rzeczy tak jak są, skoro trzeba mu jakąś nadzwyczajnością usprawiedliwić trud, jaki sobie zadał, aby je oglądać?

Spośród historyków podróżni, jak spośród literatów erudyci muszą być uważani za najwięcej łatwowiernych i naiwnych ludzi: kłamią, przesadzają, oszukują, i to bez złej wiary [3]. Nawet gdyby optymistycznie chcieć Warianty binarne ludzkiej wyspy w orzeczeniu Diderota zbytnią przesadę, to nolens volens przekaz z pierwszej ręki immanentnie i bezwarunkowo zapośredniczony jest przez lektury, wyobrażenia, mity i cokolwiek tylko składa się na horyzont przedrozumienia indywidualnego podróżnika. Z kolei, literackość prowadzi Warianty binarne ludzkiej wyspy empirycznym przeżyciem nierówną, skazującą doświadczenie na porażkę grę, w której mieszanie się dwóch porządków poznania oddala roszczenia niefikcyjnego przekazu.

I w tym aspekcie tekst podróżniczy będzie jawił się jako continuum, od quasi-dokumentarnego, często nienarracyjnego, zapisu po literaturę fikcjonalizującą rzeczywistą podróż [4].

Nie trzeba być zatwardziałym strukturalistą, żeby zgodzić się, że Jakobsonowska funkcja artystyczna góruje tu nad sprawozdaniem z podróży, a słowa, toponim i termin czysto literacki, Otranto i canto, po horacjańsku dziwią się swojemu sąsiedztwu.

Literatura zatem pożera, lecz jednocześnie pozwala żyć podróży w atrakcyjnej narracji, zapewniającej poczytność.

Warianty binarne ludzkiej wyspy

Dobitnie problemy z formą i literackością uzmysławia częsty w domenie podróżniczej proceder ghostwritingu, czego najtrwalej wpisany w europejską kulturę przykład stanowi współpraca Marca Polo z Rusticellem z Pizy [6]. Kupiec zwlekał z ogłoszeniem swoich notatek z pobytu w Chinach wystarczająco długo od powrotu do Wenecji, by niebezpodstawnie przypuszczać, że samemu podróżnikowi mogło nie wystarczyć szeroko rozumianych kompetencji piśmienniczych na zapisanie się w historii.

Warianty binarne ludzkiej wyspy

Szczęśliwy traf jednak chciał, paradoksalnie, że po kilku latach na włoskiej ziemi Marco trafił do genueńskiego więzienia, w którym dzielił celę z pisarzem romansów, autorem pierwszej włoskiej adaptacji legend arturiańskich. Marco opowiadał, a pisarz układał całość w porywającą, literacką narrację, tworząc ambiwalentne napięcie między doświadczeniem a literaturą. Zależność ta nie była w żadnej mierze nieznana nowożytnemu światowi książki. W ciągu kilku dekad sporo wysiłku włożono w przezwyciężenie bądź autonomizującego paradygmatu oglądu tekstów podróżniczych, skupiającego się na wewnętrznych strukturach reprezentacji, bądź dominacji kulturotwórczej roli relacji z podróży z uwzględnieniem — zwłaszcza w przypadku kultury wczesnonowożytnej — wkładu w poszerzanie wiedzy geograficznej dawnych Europejczyków.

Drzewo decyzyjne

Trudno oprzeć się wrażeniu, że polska humanistyka w szczególności długo hołubiła mentalny nawyk naukowy, by autorom historycznym przypadkiem nie przypisywać innych niż niewinne intencji.

Teksty podróżnicze jednak, posiadające na tle innych dziedzin literatury szczególny potencjał sprawczości, napędzając dyskurs naukowy i publicystyczny w rodzimej kulturze, stanowią aktywny komponent rozbudowanej sieci relacyjnej, w której zachodzą relacje władzy. Chociaż ten sposób myślenia o tekście, promowany przez szeroki nurt nowego historyzmu, poetyki kulturowej, badań imagologicznych [10] i postkolonialnych, uwypuklający rolę konstrukcjonizmu w tworzeniu literackich i mentalnych obrazów oraz deindywidualizujący proces wyobraźni, trudno nazwać nowym, można sądzić, że w polskiej humanistyce daleko do stworzenia syntetycznej oceny tej problematyki.

Po prawdzie przyznać trzeba, że różnorodność materiału i chaos metodologiczny [11] niewątpliwie nie ułatwiają formowania kompleksowych tez dotyczących podróżopisarstwa bez względu na przyjętą optykę badań. Rezygnując z roszczeń do kompleksowości, należy gruntownie przemyśleć kategorie badawcze, jakie można przyłożyć do danego materiału literackiego, by wydobyć z niego zjawiska na styku poetyki i świadomości intelektualnej, które pokazywałyby, jak tekst pozwala widzieć świat wraz z wszelkimi ideologicznymi uwarunkowaniami i politycznymi konsekwencjami.

Ta postrzegana — przy wszelkiej świadomości ograniczeń przyjętych z priorytetyzacji zmysłu wzroku Warianty binarne ludzkiej wyspy rzeczywistość wydarza się na przecięciu między fizycznym aktem podróży i empirycznym doświadczeniem a mentalnym obrazem geografii, historii i polityki, z jakim w znacznej mierze podróżnik już wyruszył z domu.

W niniejszym, szkicowym, studium relacje te proponuję prześledzić na przykładzie polskich, choć te kwalifikatory narodowościowe mogą być czasem problematyczne, podróżników na Dalekim Wschodzie, głównie w orbicie wpływów kultury chińskiej.

Kategorie materialnego wymiaru podróży, jakie poprzedzają i warunkują te różne punkty widzenia na płaszczyźnie organizacji tekstu podróżniczego, to typ podjętej drogi, charakterystyczny dla poszczególnych momentów historycznej eksploracji azjatyckiego Wschodu, mianowicie 1 pionierska żegluga morska, 2 droga lądowa przez Syberię oraz 3 nowoczesna turystyka morska.

Warianty binarne ludzkiej wyspy

Poetyka rajskiej wyspy osiemnastowiecznego pioniera Jeszcze zanim Ignacy Krasicki chwycił za pióro, by stworzyć pierwszą polską powieść nowożytną, swiftowską utopię korzystającą z rozlicznych konwencji pisarstwa podróżniczego, Mikołaja Doświadczyńskiego przypadkiswoisty wariant awanturniczo-przygodowej robinsonady stał się udziałem Maurycego Beniowskiego [12]konfederata barskiego, zesłanego na Kamczatkę Jak wiadomo, baron nie dość, że na rosyjskim zesłaniu wywołał zwycięski bunt, to jeszcze porwał największy statek stojący w porcie i wraz z grupą rebeliantów puścił się w morze.

Z całej podróży uciekinierów warto wybrać reprezentatywny, choć rzadziej komentowany, epizod, który pozwoli zauważyć węzłowe zagadnienia tekstowych reprezentacji, jakie stworzył autor Pamiętników, mianowicie krótki pobyt na wyspie Warianty binarne ludzkiej wyspy Ligon ówcześnie będącej w kręgu wpływów chińskich, obecnie stanowiącej część japońskiego archipelagu Riukiu [13].

Topika literacka, po którą sięga Beniowski, oddaje repertuar klasycznych wyobrażeń wpisany w kanon XVII i XVIII wieku, radykalnie zmieniający się już w pierwszej połowie kolejnego stulecia, w dużej mierze pod wpływem idealizmu Hegla.

W Pamiętnikach tymczasem wciąż utrzymuje się figura wczesnokapitalistycznego pioniera, bystrego obserwatora dóbr naturalnych, wyczulonego na wszelkie możliwości handlu, hodowli i wyrobnictwa, zdolnego, zaradnego, umiejętnego zarządcy, żeglarza, jak również często negocjatora i mediatora [15].

Bohater daleki jest od powtórzenia błędu Greka, który nie dopilnował Najlepsze miejsce handlowe wyboru sług na wyspie Heliosa, gdzie nie wolno im było zabijać wołu. Ramy konceptualizacji spotkania z obcością wpisują się natomiast w konwencję bliską zarówno antykowi, jak i wczesnej nowożytności — Beniowski realizuje topos wyspy szczęśliwej z elementami poetyki utopijnej w opisie nieznanego mu ludu posługującego się dialektem mandaryńskim.

Na tradycyjnie wysokim stopniu ogólności opisuje podróżnik tubylców jako cnotliwych, łagodnych, stroniących od broni Warianty binarne ludzkiej wyspy harmonijnie usposobionych, a zamieszkały przez nich teren określa jako urodzajny, urokliwy i charakteryzujący się gorącym, przyjemnym klimatem. Jak dodaje kapitan w odniesieniu do tubylców: [ich — przyp. Bowiem wyspa była nadzwyczaj urodzajna, klimat jakkolwiek gorący, wydawał się doskonały i naród był niezależny.

Były to potężne motywy dla człowieka, któremu już się sprzykrzyło pozostawać ciągłą igraszką Warianty binarne ludzkiej wyspy [17].

Do repertuaru kanonicznych pochwał pod adresem prostoty konfederat-uciekinier dodaje uwagę natury politycznej, obcą klasycznemu słownikowi prymitywistycznemu — w rzeczywistości społecznej mieszkańców wyspy docenia pełną suwerenność i brak konfliktów ościennych, który uzmysławia świadomość socjopolityczną identyfikującego się z losem Polaków Beniowskiego. Wyspy szczęśliwe, tropikalny raj w Warianty binarne ludzkiej wyspy Europejczyków, to stałość, niezmienność, bliskość natury, co wyraża się w poetyce spoczynku, która już w kolejnym stuleciu rozumiana będzie jako brak historii i zmiany, a zatem niechybna stagnacja.

Beniowski w apologii prymitywizmu idzie dalej, ponownie sięgając po moralistyczny trop, przeciwstawiający wychwalaną cnotę występkowi i zepsuciu cywilizacji.

Klasyczna topika literacka, z jakiej czerpie w odniesieniu do własnej osoby Beniowski, nierzadko służy budowaniu wysokiego statusu własnej osoby w tekstowym świecie. Utopijny miraż pozostaje tworem imaginatywnym, do którego uciekać można w sentymentalnych marzeniach, lecz niezapewniający Europejczykowi możliwości zrealizowania jego wpojonych kulturowo ambicji, które wyraźnie przejawia bohater.

Ten sam Warianty binarne ludzkiej wyspy się ukazywać papierowy status prezentowanej przez siebie sielanki, papierowy, ponieważ przyswojony na drodze lektur i stanowiący filtr percepcyjny, nie zaś obserwację wynikłą z doświadczenia.

Strefa kontaktu w jednym jednak punkcie nakłania żeglarza do zmiany swojego stanowiska, zawieszenia aksjologii kultury własnej chrześcijańskiej Europy na rzecz kultury obcej, stanowiącej swoisty rodzaj synkretyzmu chrześcijaństwa z rodzimą obyczajowością [19]. Otóż, gościnni tubylcy pragną nakłonić Beniowskiego do wybrania sobie — na wzór swoich kompanów — towarzyszki spośród młodych dziewcząt.

Warianty binarne ludzkiej wyspy

Pionier, zrazu unikający tego wyboru, co stanowi kolejny wyznacznik Warianty binarne ludzkiej wyspy statusu moralno-intelektualnego w odniesieniu do reszty świty, i zasłaniający się więzami małżeńskimi, ulegnie ostatecznie namowom po zapoznaniu się z obyczajową motywacją mieszkańców wyspy. Jak Black King Trading System zaś twierdzą: U nas dziewczyna jest absolutną panią swej woli i nie odpowiada przed nikim za swoje sprawowanie, dopóki pozostaje w stanie panieńskim […].

Dopiero po zamążpójściu jej prowadzenie podlega ścisłym rygorom […]. Dostęp zatem do dziewcząt jest zupełnie swobodny, a odróżnić je można łatwo od mężatek, ponieważ te ostatnie okrywają zasłoną głowę i twarz [20]. Sprzężenie kolonialnego ekspansjonizmu Warianty binarne ludzkiej wyspy człowieka z pragnieniem seksualnym nie stanowić może niczego zaskakującego w badaniach nad historią ostatnich Cara Mendapatkan Zysk opcja binarna lat i jej odzwierciedleniem w tekstach podróżniczych, etnograficznych i tych, które fetyszyzują odmienność etniczną [21].

Echa tych ekspedycji mogły być znane Beniowskiemu, jednak trudno wierzyć w jakiekolwiek zależności tekstowe, skoro francuski podróżnik wydał swoją relację, Voyage autour du monde, dopiero w roku.

Niemniej jednak obaj podróżnicy, pozostając w bardzo zbliżonych ramach czasowych, wpisują swój obraz egzotyki w podobną tradycję europejską, która stworzyła obraz tego raju, jedynie aktualizowany doświadczeniem Tahiti, znacznie wcześniej [22]. Chcecie młodych dziewcząt? Zaściela się ziemię liśćmi i kwiatami, grajkowie nastroili instrumenty, nic nie zamąci słodyczy waszych uścisków; dziewczę odpowie im z całą swobodą; rozlega się hymn, hymn który zagrzewa cię, abyś był mężczyzną, zachęca twoją kochankę, aby była kobietą, kobietą uległą, rozkoszną i tkliwą… [23].

Nie dość, że sama perspektywa wzroku wskazuje na to, co przynajmniej potencjalnie poddawać ma się władzy zdobywcy, to jeszcze na eksplorację zamorskich ziem nakłada się maskowany jako niewinny, bo nie napotykający żadnych przeszkód, popęd seksualny. To jednak żadne novum w poetyce osiemnastowiecznej na tle dotychczasowej historii. Zmysłowość i otwartość seksualna Orientu, odkrywana przez europejskiego podróżnika czy zdobywcę, od dawna istniała w świadomości literackiej Zachodu.

Takie składniki dawniejszych mitycznych i romansowych narracji odeszły w zapomnienie w literaturze wyrażającej nowy stosunek europejskiego mężczyzny do świata. Niezwykle silnie uwydatnione są w przygodzie Beniowskiego paralele literackie, nabudowujące się nad empirycznym doświadczeniem, a sam podróżnik jest po trosze Odyseuszem, Eneaszem [25]Robinsonem Cruzoe i Lemuelem Gulliverem.

Drzewa decyzyjne w teorii decyzji[ edytuj edytuj kod ] W teorii decyzji drzewo decyzyjne jest drzewem decyzji i ich możliwych konsekwencji stanów natury.

Dzikość i cywilizacja. Na granicy między Syberią a Chinami Interwencjonizm rosyjski w kwestii polskiej polityki dał o sobie znać już w przypadku pierwszych świadectw literackich zesłania z drugiej połowy XVIII wieku, czego przykładem Beniowski czy Karol Lubicz Chojecki, jednak na szeroką skalę to XIX wiek przyniósł nową kategorię podróży zesłańczej, która odróżnia sytuację polskiego podróżopisarstwa od historii europejskiego piśmiennictwa epoki kolonialnej i imperialnej.

To, co jednak pozostawało wspólne, to przede wszystkim rozwój badań naukowych, co już u progu wieku uwidoczniło się w przedsięwzięciach Jana Potockiego, penetracja interioru, nie zaś samych wybrzeży, na które największy nacisk położony był w dobie żeglugi morskiej we wcześniejszych fazach europejskiej eksploracji geograficznej świata [26]i specjalizacja etnografii.

Wpisując swoją aktywność i teksty w tak naszkicowany obszar problemowy, Polacy, zwłaszcza ci związani Wymagania handlowe TD Opcje Ameritrade zaborem rosyjskim, na Daleki Wschód przez większość wieku XIX docierali drogą lądową przez rozległą Syberię, stepy Mongolii aż do północnych Chin, czasem nawet do Pekinu.

Drzewo decyzyjne – Wikipedia, wolna encyklopedia

Ten wariant drogi, charakterystyczny dla zesłańców, więźniów, uciekinierów, lecz również przedstawicieli misji naukowych i dyplomatycznych na służbie rosyjskiej, wymuszał na podróżnych ustosunkowanie się do zastanych w tradycji, binarnych kategorii kulturowych dzikości i cywilizacji z uwagi na bliskość dziesiątek plemion koczowniczych Syberii i Azji Centralnej, przemierzanie szerokich terenów dziewiczej natury, co skutkowało nałożeniem fizycznej drogi na continuum barbarzyństwa i kultury.

Pozostający pod silnym wpływem Herdera Jerzy Tymkowski, polsko-rosyjski uczony w czasie misji do Chin, tak znacząco przedstawiał wrażenia podróżnika w latach — Czy jest taki podróżny, żeby nie był zdziwiony, gdy po długo trwających natężeniach, po przejściu przez uciążliwe stepy, gęsto zarosłe lasy, lub niebezpieczeństwem grożące morza, słowem, po tem wszystkim przez co spustoszała i dzika przyroda zapęd tamuje i podróż jego uciążliwą czyni, raptem ujźrzy się w doskonale urządzonym kraju, gdzie nieprzelicznione wioski, obszerne grody milionami ludzi zamieszkałe, którzy spokojnie wszystkich wygód życia i w towarzystwie zaprowadzonego bezpieczeństwa i porządku praw używają, przed jego staną wyobraźnią [27].

Jeszcze dobitniej wyraża ten binaryzm Józef Warianty binarne ludzkiej wyspy, niegdysiejszy filomata, a następnie orientalista i mongolista kształcący się w Rosji, wprowadzając do tekstu topos granicy i proponując perspektywę widoku z góry: Stanąwszy tedy na wyniosłym grzbiecie gór rozdzielających tak różne lądy, spoglądam z jednej strony na stepy Robot wyboru binarnego Bitcoin, okiem niezmierzone, z drugiej na spadzistość straszliwymi skałami najeżoną, gdzie pracowita ręka rolnika gołe kamienie przewróciła w najżyźniejsze niwy.

Tam [nie]znaczna ludność w pustyniach zniknęła, pędząc życie próżniacze pasterskie, tu niesłychane miliony jak w mrowisku się poruszają. Tam po kilka dni szukałem nędznej jurty, żeby miseczką herbaty orzeźwić członki, żeby chwilową rozmową urozmaicić morderczą jednostajność, zabić nudę rozdzierającą serce, tu czekam na tłumy przemyślnego ludu, który mię otoczy. Stamtąd wieje czysty, ale zimny, do kości przenikający wiatr, stąd czuję, jak znojne powietrze pot na mym czole wyciska [28].

Relacja Kowalewskiego stanowi poetycką reprezentację granicy, której fizyczny wymiar ginie pod ciężarem kulturowych konotacji. W tekście jednak niewyrażalność idei zastąpiona została przez absolutny punkt widzenia narratora, spoglądającego z wysokości i kategoryzującego doświadczenie przemierzonej drogi podług wartościowania nałożonego na namacalną granicę.

Warianty binarne ludzkiej wyspy